FELIEtonY
11 artykułów
Teraz polska proza
To się czyta – TYLKO DOBRE KSIĄŻKI!
Kto jeszcze próbuje przekonać (potencjalnych) czytelników, słuchaczy i podglądaczy, że – mimo utyskiwań cudownie żyjących sobie w telenowelowym świecie calineczek oraz gustownie skrojonych i przyprasowanych kopciuszków na łamach wybiórczych dzienniczków – w polskiej prozie ostatnich miesięcy można znaleźć pozycje ciekawe? Niewielu. A szkoda. Nie tylko dlatego, że świetne interpretacje pozostają w głowach, a najciekawsze rozmowy toczą się w kuluarach (bez kamer i mikrofonów), przy stolikach z piwem i w niemedialnych sporach.

Gettowi wydawcy z charakterem
Nowa krakowska oficyna i nie tacy starzy wyjadacze (na) rynku
Karakter to nie tylko wariant (słowny) współczesnego, wielojęzycznego charakteru. Staropolskie słowo oznacza, czego uczą edytorów i historyków książki od pierwszych lat studiów, krój pisma drukarskiego i samą czcionkę jako nośnik znaków.
Nowy karakter polski zaprojektował Jan Januszowski pod koniec XVI wieku w Krakowie. Został on przygotowany dla jego drukarni w giserni Konrada Forstera. Krój czcionki był propozycją stworzenia pisma drukowanego specjalnie dla języka polskiego, którego pisownia w tamtych czasach przechodziła dopiero fazę ujednolicenia. O tym, że propozycja okazała się próbą udaną, świadczy fakt, że do dziś jest to czytelny krój pisma. Czcionka była inspirowana odręcznym pismem autora, posiada ligatury, a …

Mężczyzna na skraju załamania nerwowego
Po wizycie Michela Houellebecqa w KRK
Plotki o… Houellebecqu – „Gazeta Wybiórcza”
– Co za niewiarygodności powypisywał Pan Marecki na temat Houellebecqa?
Jak małe jest to miasto, miałem okazję przekonać się w czwartek. Zaledwie kilka osób było zaproszonych na picie w Psie z Houellebecqiem. Mieliśmy zadanie pokazać francuskiemu pisarzowi miasto nocą, wybraliśmy knajpę przy Sławkowskiej.
– A do tego, że lądował w ramionach jakiejś szesnastolatki i dlatego był zajęty ciałem, to się zły chłopak nie przyznał!?

Świeże mięsko z krakowskiej konserwy
Mikołaj Łoziński, Reisefieber, Znak, Kraków 2006
Buńczuczny Jaś Kapela, nazwany kiedyś Pikaczu polskiej poezji, obwieścił w jednym z wywiadów, że Nagroda Kościelskich to „jakaś wewnętrzna nagroda starszych ludzi, którzy niedługo umrą na stwardnienie rozsiane albo Alzheimera”, wyróżnienie dla młodych polskich pisarzy dawane przez „ludzi po osiemdziesiątce”. W 2007 roku to „szacowne grono” namaściło, wsparło gotówką oraz swoim nadwyrężonym autorytetem i zawodnym czasem smakiem literackim autora jed(y)nej książki, Reisefieber – Mikołaja Łozińskiego. Czy słusznie? W kuluarach **ujotowo-bankietowej starszyzny i w młodoliterackich knajpach wrzało do dywagacji, dlaczego nagrodę otrzymał akurat świeżo upieczony absolwent psychologii bez publikacji w pismach niszowych a przedstawiciel miejscowego – …
Gazeta wybiórcza (do obłędu)
Jak, według Pawła T. Felisa, Kino Izraela schodzi na ziemię

Który był, który jest
Bogusław Kierc, *Rafał Wojaczek. Prawdziwe życie bohatera *, W.A.B., Warszawa 2007 (Fortuna i Fatum)
Na dzisiaj oficyna W.A.B. zapowiedziała premierę obszernej biografii Rafała Wojaczka. Jej autorem jest przyjaciel i edytor dzieł poety – Bogusław Kierc. Tom ukazuje się w serii Fortuna i Fatum. Prawdziwe życie bohatera, jak mówi podtytuł, stawia sobie za cel inaczej przybliżać oblicze poety kojarzonego z pokoleniem 68, ukazując postacie (z) jego życia i pisania, mówiąc niemal prywatnie i bezkrytycznie. Wcześniej dostępne były wielbicielom Wojaczka tylko trzy monografie: tragicznie antyfilologiczna Stanisława Srokowskiego (Skandalista Wojaczek: poezja, dziewczyny, miłość, 1999, 2006), ujmująca literaturo/znawstwem Romualda Cudaka (Inne bajki. W kręgu liryki Rafała Wojaczka, 2004) i …

Cała Polska czyta Giertychowi (Listki)
*…zewnętrzność jest zwierciadłem, w którym przegląda się wnętrze! *
KRÓTKIE OBJAŚNIENIE
Dolega mi czystość i skromność. Bo jestem czysty i skromny. Chwilami. W związku z literaturą… raczej poza szkolnym kanonem! Zazwyczaj na jej temat wypowiadam się publicznie. Jako bezwzględny zoil, dozujący swe racje krytyczny czytelnik albo zalecający się recenzent. Wygląda to tak: zbieram się w sobie, zagarniam wybrane tytuły książkowe i wchodzę w nie: głębie i płycizny, wyżyny i niziny. Poszukując sedna zadawanej sobie literatury współczesnej. Jestem jak w ciemnym lesie, co wabi i przestrasza. Czytam i piszę: filologizujące analizy, komentarze, glosy. Obmawiam wszystkich: z prawa i z lewa, gdy tylko znajdą się w centrum mojej uwagi. Na oczach publiki uświęcam powzięte na rzecz pisarstwa …

Peruwiańskie nasienie dla Polski – mucha nie siada!
To się nazywa news. Jeden z portali pozytywnie nastawionych do homoliteratury nad Wisłą obwieścił ostatnio sprowadzenie do Polski peruwiańskiego Lubiewa. Jego autorem jest Jaime Bayly (1965) – „telewizyjna gwiazdka Ameryki Łacińskiej”, piszący zaskakująco autentyczną, mocno autobiograficzną prozę gejowską z wątkami specjalnie dla Polski papieskiej, gdzie się „potępia używanie i nadużywanie kondomów”.
Zawiadomienie dotyczyło tłumaczenia głośnej w ojczyźnie Maria Vargasa Llosy powieści Noc jest dziewicą. Tytuł z serii Postm@condo pojawił się pod koniec marca w księgarniach. Co ciekawe, rzeczywistość mieszkańców Limy w niej przedstawiona do bólu przypomina o rodzimych klimatach radiomaryjnych i homofobicznych…
Ostra jazda z podglądaczem
6
Nie mają racji blogowi Kumple Pawła Dunin-Wąsowicza, twierdząc, że redaktor naczelny „Lampy” czyta wszystko. Warszawiak może przygląda się z zainteresowaniem bieżącej produkcji książkowej, ale w najlepszym razie przegląda wybrane tytuły. Nawet recenzowane pozycje nie zawsze raczy przeczytać uważnie i w całości…
FelieTONy jak się patrzy
Wkrótce na stronie Tomka CeHa zaczną się pojawiać – nie tylko krytyczne – felietony… Będą to wyrazy autorskiej osobności, zdumienia, ale też u/twory układające się w cykle: współkomponowane i do/określane (?!) przez omnipotentnych odbiorców. A wszystko w imię kooperacji, kopulacji, kontemplacji w kręgu zainteresowanych losem czytelnika/krytyka współczesności…
Czego się spodziewać po wyszczególnionym zaistnieniem w virtual reality felietonie? NICzEGO! W związku ze spłoszonymi bądź zawiedzionymi nadziejami miłośników żywego języka Pedoreca reklamacji nie uwzględnia się.