DebiuTY
5 artykułów

Literacka młodzieżówka z POCZYTALNI
„Mój pierwszy raz” – parę szybkich do debiutantów (zamiast studium)
– Ostatnio kolejne młode osoby piszące debiutują przed osiemnastką, jak by chciały Masłowskiej w parciu na papier dorównać… A oficyny szukają tu chwalebnej niszy wydawniczej lub zysku dla siebie. Nie za późno dla Was na „pierwszy raz”, by publicznie obnażać swoją literacką twórczość?
Adam Przegaliński: Po pierwsze: nigdy za późno na pierwszy raz, jak by powiedział Lew-Starowicz. Po drugie: nic nie ujmując Masłowskiej, w Polsce mieszka 40 mln ludzi, pisze pewnie jedna czwarta, o czym warto, żeby dziennikarze pamiętali. Po trzecie: zapomniałem, kurczę, wiecie, ta trzydziestka na karku…

Rosana Auschwitz (her story vs his story)
Gustavo Nielsen, Auschwitz, tłum. i posł. Tomasz Pindel, muchaniesiada.com, Kraków 2009(postm@condo)
Auschwitz to nie tylko symbol Holokaustu, Auschwitz to metafora zła. Ale także nazwisko Rosany, którą w Klubie Izraelskim podrywa pewnej nocy Berto.
Kim jest Berto? Berto to człowiek zionący nienawiścią: nienawidzi emigrantów, palaczy, kobiet, Żydów, dzieci, a na jego nocnym stoliku leży egzemplarz „Mein Kampf”.
Kim jest Rosana Auschwitz? To już znacznie trudniejsze pytanie. Wszystko wskazuje na to, że Rosana zastawiła na Berta pułapkę – absurdalną, niezrozumiałą, perfidną. Berto próbuje zrozumieć jej grę, a czytelnik staje przed dylematem: czy to skrajna paranoja czy jednak pozaziemski spisek?

1 kwietnia
Tekstylia na Bis
ALTERNATYWNY SŁOWNIK MŁODYCH LITERATÓW i KRYTYKÓW
(bez szczękościsku cenzury)
[copyleft by „Cham!Art” Klan]
PREMIERA: 1 kwietnia 2007
Cyranowicz Maryja (1974) – poetka, krytyczka. Redaktorka najpierw branżowego pisma pod szyldem „Meble” (przygotowywanego przez wielkomiejskich autorów zaprogramowanych na ustawianie siebie w szarej strefie tekstów nowej polskiej kultury), a potem utworzonego przy Staromiejskim Domu Kultury w Warszawie mocno i „Nocno-Poetyckiego” dwumiesięcznika nowoawangardzistów „Wakat”.
„Matka chrzestna neolingwistów warszawskich”, uczestniczka najważniejszych momentów określania się nurtu i (samo)stanowienia jego przedstawicieli. Od lat regularnie pobudza do działania i procentowania aktywa literackie stolicy. Inspirowała między innymi młódź z …

*** (Usiadł Charnas na Parnasie)
Usiadł Charnas na Parnasie
Złożył dłonie na… słowniku
Spostrzegł nagle, po niewczasie,
Że słowników jest bez liku
I odkryciem tym zdumiony
Zbiegł z Parnasu pośród wzruszeń
I na świata cztery strony:
Własny słownik stworzyć muszę!
(Maciek Miller)
Maćku,
„szalony i nieokiełznany purysta interpunkcyjno- -edytorski” dziękuje za limeryczny podarek.
T.Ch.
Czerwony staje na wysokości zadania
Dedicated to 4 non blondes & M.
To jest tekst. Moja spuścizna. Piosenka zabrzmi, gdy tylko napiszę ją. Słowa ułożą się w całkowitą całość. Jestem jeden sam, ale przebiję swoim talentem każdą trójkę idoli. Nawet Ich Troje nie pobije mnie – gdy poznają mój geniusz twórczy, zaczerwienią się od stóp do głów. Nie boję się ZAIKS-u, gwałcę prawo autorskie, buduję nowości z cudzych wypocin. Nie próbujcie zrozumieć mnie; jestem, jaki jestem i dobrze mi z tym. Ze mną dowiecie się, co znaczy „zajebiście” – jestem zajebisty, więc zajebiście ze mną jest. Nie mam żadnych ograniczeń, żadna granica nie zatrzyma mnie, wśród każdej z ras znajdę fanki, które pokochają blond pasemka na głowie mej.